Lepiej być może

Magda Kardyś
grubosz widelkowaty
Parapet

Grubosz widłakowaty – urocze dziwadło

Grubosz widłakowaty, znany też jako crassula muscosa, czasem nazywany również gruboszem widełkowatym, to niezwykle dekoracyjna i szybko rosnąca roślina. W mojej roślinnej kolekcji grubosz widłakowaty niedawno świętował pierwsze urodziny, a niewiele brakowało by szybko zakończył swój żywot. To kolejny przykład rośliny z rodziny sukulentów, która nie jest typowym przedstawicielem gatunku. Ale od kiedy znalazłam sposób na mojego grubosza, rośnie wspaniale i jest jednym z najbardziej rozłożystych okazów na moim parapecie.

Grubosz widłakowaty – nietypowy przedstawiciel gatunku

Grubosz jest kolejną rośliną obok pieniążka, która pochodzi ze sporego zamówienia, jakie zrealizowałam w marcu zeszłego roku w jednym z popularnych sklepów internetowych z roślinnym asortymentem. Wszystkie roślinki, jakie wówczas do mnie dotarły były maleńkie, a grubosz składał się zaledwie z kilku marniutkich gałązek w miniaturowej doniczce. Strasznie żałuję, że nie mam zdjęć z tamtego okresu. Grubosz od razu trafił do większej doniczki z podłożem dla sukulentów. Nie żałowałam mu też światła, stawiając go wschodnim parapecie. Oszczędzałam jedynie na podlewaniu. Bo to przecież sukulent. Skutek był taki, że po paru tygodniach grubosz składał się z kilku podeschniętych łodyżek z zielonymi końcówkami, które zdawały się rozpaczliwie walczyć o życie. Wtedy zaświtała mi w głowie myśl, że moje jednak potrzebuje on nieco więcej wody. I od kiedy zaczęłam regularnie i dość obficie go podlewać, rośnie jak szalony do tego stopnia, że ledwo mieści się w doniczce, w której jeszcze rok temu ledwo było go widać. Jak tylko ograniczę podlewanie, natychmiast zaczyna podsychać od dołu, więc albo trafił mi się prawdziwy pijak, albo to nietypowa cecha akurat tej odmiany grubosza. Bo taki grubosz „hobbit”, który sąsiaduje z moją „krasulą” na parapecie, zdecydowanie woli bardzo ograniczone podlewanie. A przecież to jedna rodzina.

Crassula muscosa – wymagania

Lubię rośliny, które szybko rosną i nie są zbyt wymagające. A taki właśnie jest grubosz widłakowaty. A do tego  odznacza się on naprawdę oryginalnym wyglądem i już nie raz dane mi było słyszeć pytania „a co to za uroczy dziwak?” skierowane pod adresem tej niezwykle dekoracyjnej roślinki. Crassula muscosa kocha mocne światło i sporą ilość wody. Pędy tej rośliny rosną dość szybko i często rozgałęziają się, tworząc tym samym efektowne kompozycje w doniczce. Co ważne – jeśli taki pęd zdarzy wam się przez nieuwagę złamać, wystarczy wsadzić go do doniczki z ziemią (najlepiej położyć płasko i lekko wcisnąć w ziemię), obficie podlać, a ukorzeni się w bardzo szybkim tempie. Oczywiście jeśli pędy będą zbyt długie, śmiało można je przycinać, żeby nadać roślinie pożądany kształt.

grubosz widlakowaty wymagania

Podobno grubosze widłakowate lubią świeże powietrze i nie przeszkadzają im przeciągi, dlatego jak tylko zrobi się cieplej, zamierzam przeprowadzić eksperyment i wynieść mój egzemplarz na balkon. Słońca będzie miał tam pod dostatkiem, a ja już marzę o tej chwili, kiedy zasiądę na balkonie z książką w jednej ręce i kubkiem gorącej kawy w drugiej i oddając się lekturze od czasu do czasu niespiesznie podniosę wzrok na mojego grubosza, ciesząc oczy tym pięknym odcieniem zieleni. Podobno jak się o czymś głośno mówi to jest większa szansa, że to się spełni, więc to będzie moja mantra na najbliższe tygodnie. Bo póki co na balkonie mogłabym usiąść jedynie na podłodze, w ciągu dnia zupełnie nie mam czasu na czytanie, grubosza z balkonu zwiałoby w dwie sekundy, a gorąca kawa… Jeszcze czasem zdarza mi się ją wypić, ale kto wie jak długo ta sielanka potrwa.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x