motyw na czerwiec nie boj sie
Lifestyle

Motyw na czerwiec: nie bój się

Ile rzeczy umyka nam, bo boimy się coś powiedzieć, mamy obawy przed zrobieniem czegoś, słuchamy naszego wewnętrznego krytyka i rezygnujemy z działania, bo przecież to bez sensu, i tak nic się nie zmieni, wszystko na nic. Ostatnio złapałam się na tym, że najczęściej powtarzaną przeze mnie frazą jest „boję się”. W ciągu dnia przynajmniej z 5 razy czegoś się boję i głośno to wyrażam. A czerwca bałam się jakoś szczególnie, mając wyraźnie w pamięci jak trudny był to miesiąc w minionym roku i jak wiele przykrych niespodzianek pojawiło się wtedy na mojej drodze. Ale czy moje obawy coś zmienią? Czy takie myślenie katastroficzne to nie będzie czasem samospełniająca się przepowiednia? Dlatego zamiast się bać, wolę zaufać, odpuścić chęć zapanowania nad wszystkim, uwierzyć, że wszystko, co mnie spotyka ma jakiś sens i cel. Witaj, czerwcu, bądź jak najlepszy!

Wyzwania i szanse

Zawodowo to będzie miesiąc pełen wyzwań. Ale wchodzę w to z otwartą głową i wiarą w swoje możliwości. Prywatnie też sporo się dzieje, a maj trochę mi uporządkował w głowie, ustalił priorytety, a jeśli przyjdą chwile wypalenia i zwątpienia, mam na nie niezawodne lekarstwo – kilkukilometrowa przebieżka sprawia, że nabieram dystansu do wszystkich przerastających mnie wcześniej spraw, a jednocześnie zaczynam mocniej wierzyć we własną sprawczość. Wsparcie bliskich też jest w tym przypadku nieocenione, a miniony miesiąc przypomniał mi, jak cudownych ludzi mam obok. Po prostu jestem szczęściarą.

Odważnie w lato!

W końcu dziś, w ten pierwszy czerwcowy dzień poczułam nadchodzące lato. I jestem na nie gotowa, razem z wszystkimi jego jasnymi i ciemnymi stronami. Mogłabym napisać, jak wielu rzeczy się boję (wszędobylskie robactwo, a zwłaszcza atakujące mnie na własnej ziemi kleszcze, atak ślimaków, marnie zapowiadające się zbiory warzyw w tym roku), ale wolę skupić się na letnich pozytywach – długich dniach, cudownych zachodach słońca, weekendowych śniadaniach na tarasie, kwiatach, które dopiero co posadziłam na rabatach, a już kwitną, długich spacerach, jedzonych bez najmniejszych wyrzutów sumienia lodach, na wszystkich wspaniałościach, które można ugotować z młodych warzyw, na kolorowych letnich sukienkach i możliwości zapomnienia o rajstopach przynajmniej na kilka miesięcy… Każda pora roku ma sobie coś wspaniałego, ale lato jest wyjątkowe w swej obfitości.

Oswoić lęki…

Chcę popracować nad swoimi lękami, oswoić je, a potem spróbować poskromić. Nie chcę ogromnej części moich wypowiedzi zaczynać, bądź kończyć słowami obawiam się. Zamiast tego skupiam się na uśmiechu i wdzięczności za wszystko, co dobrego mnie spotyka, za to co już mam i to, co prowadzi mnie spełnienia kolejnych marzeń. To czas na przypomnienie sobie, że życie to maraton, a nie sprint, że nie wszystko da się mieć od ręki, a czasem sama droga do celu potrafi być równie przyjemna i dająca ogrom satysfakcji, co sam cel. Zamiast myśleć o tym, co chcemy dostać, albo co nam się należy, zastanówmy się nad tym, co sami możemy innym dać. Co możemy zrobić, żeby czyjś dzień stał się lepszy, żeby wywołać uśmiech na czyjejś twarzy.

Zaufaj

Ogromnie dużo zależy od naszego nastawienia. To banał, ale warto od czasu do czasu sobie o tym przypominać. Bo każde wydarzenie można interpretować na wiele sposobów i tylko od nas zależy, jaką optykę w danym przypadku przyjmiemy. Zamiast pogrążać się w energii braku, zanurzmy się w obfitości. Zamiast narzekać, podziękujmy. I przestańmy się wszystkiego bać. Kiedy przypomnimy sobie, że nie wszystko zależy od nas, ale Boska Opatrzność czuwa nad nami, zaufanie przychodzi zupełnie naturalnie. Wejdźmy w ten czerwiec z ufnością i wiarą, że będzie piękny i przyniesie nam same dobre rzeczy. Odwagi!

Visited 38 times, 1 visit(s) today
0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

1 Komentarz
Starsze
Nowsze Most Voted
Feeedback
Zobacz wszystkie komentarze
det

bardzo fajne, podoba mi sie

1
0
Skomentujx