Lepiej być może

Magda Kardyś
czula przewodniczka ksiazka
Regał

Natalia de Barbaro „Czuła Przewodniczka. Kobieca droga do siebie” – recenzja

Książka Natalii de Barbaro „Czuła Przewodniczka” jeszcze kilka tygodni temu dosłownie wyskakiwała z lodówki, a jej polecenia widziałam na wielu bookstagramowych profilach. Zazwyczaj z pewnym dystansem podchodzę do takich poleceń, bo zupełnie nie przekonuje mnie tak popularne wśród wielu książkowych influencerów stwierdzenie „książka mi się podobała, musicie ją przeczytać”, jednak wyjątkowo postanowiłam dać temu poradnikowi szansę. Akurat nadarzyła się okazja, by posłuchać za darmo fragmentu audiobooka, czytanego przez Maję Ostaszewską i te kilkadziesiąt minut ostatecznie zadecydowało o tym, że zapragnęłam bliżej poznać ten bestseller. I nie żałuję. Choć nie jest to może książka zmieniająca życie, to dzięki tej lekturze zwróciłam uwagę na pewne schematy, które często nieświadomie przyjmuję i nabrałam motywacji do dalszej pracy nad sobą.

Dla kogo jest „Czuła Przewodniczka”?

To książka skierowana do kobiet. Mam wrażenie, że jest maksymalnie przesiąknięta kobiecością. Natalia de Barbaro – psycholożka, socjolożka i dziennikarka, z zaskakującą lekkością i łatwością dociera do najciemniejszych zakamarków kobiecej duszy i wyciąga na światło dzienne to, co często staramy się zepchnąć poza granice świadomości. Jest przy tym rozbrajająco bezpośrednia. Czytając „Czułą Przewodniczkę” miałam wrażenie, że rozmawiam z przyjaciółką, która nie boi się zadawać najtrudniejszych pytań, a kiedy widzi u mnie moment zawahania sama podsuwa mi odpowiedź, często zaskakująco trafną. Cudowne w tej książce jest to, że autorka nie tylko szczerze opowiada swoją historię przemiany i odnalezienia własnej Czułej Przewodniczki, ale dodatkowo okrasza ten wywód niezwykle trafnymi cytatami z różnorodnych dzieł kultury. Dla takiej fanki cytatów jak ja, to była prawdziwa uczta.

Potulna, Królowa Śniegu, Męczennica

Te trzy postaci zdaniem autorki „Czułej Przewodniczki” mieszkają w każdej z nas. Na pewno nie raz złapałaś się na tym, że aby nie generować niepotrzebnych konfliktów, uniknąć kłótni czy po prostu kogoś zadowolić, godziłaś się by zrobić coś wbrew sobie, uśmiechałaś się, choć wcale nie było ci do śmiechu. To się powoli zmienia, ale sama jestem jeszcze z takiego pokolenia, gdzie dziewczynki musiały siedzieć cicho, być grzeczne i broń Boże nie wyrażać swojego zdania, jeśli byłoby ono odmienne od tego jedynie słusznego. Tak, Potulna żyje w wielu z nas… A Królowa Śniegu? Ciągle chce więcej i lepiej, nieustannie w pogoni za ideałem, przy czym w tę nieustanną gonitwę angażuje nie tylko siebie, ale także swoją rodzinę. U niej nie ma miejsca na odpoczynek, lenistwo, liczy się tylko nieustanny bieg, wyścig i pierwsze miejsca we wszystkich możliwych kategoriach. Jest jeszcze Męczennica. I ją czasem odnajduję w sobie. Kiedy za wszelką cenę staram się sprostać domowym obowiązkom i choćby się paliło i waliło ja muszę mieć ugotowany obiad i posprzątany salon. A potem chodzę i narzekam, marudzę. „Męczennica zrobiona jest w istocie z wkurwu” pisze Natalia de Barbaro, a ja bezwiednie się uśmiecham czytając te słowa, bo czuję się jakby wyciągnęła te myśli wprost z mojej głowy.

Słuchaj wewnętrznego głosu

Nie wiem czy to przychodzi z wiekiem, z doświadczeniem, a może z ilością przeczytanych książek, ale w pewnym momencie przestajesz słuchać innych, a zaczynasz wsłuchiwać się w siebie, w swój wewnętrzny głos, nazywany przez Natalię de Barbaro Czułą Przewodniczką. Uświadamiasz sobie, że tylko żyjąc w zgodzie ze sobą możesz być naprawdę szczęśliwa. Pogoń za narzuconymi nam przez społeczeństwo ideałami często kończy się wypaleniem. Nie musisz wpisywać się w normy – to niby takie oczywiste, ale warto by ktoś od czasu do czasu nam o tym przypomniał. Niejednokrotnie pisałam też tutaj na blogu o tym, że głęboko wierzę, iż wszystko w naszym życiu dzieje się z jakiegoś powodu. Autorka „Czułej Przewodniczki” również podziela ten pogląd, a dodatkowo zachęca do tego, by czytać sygnały, jakie Wszechświat nam zsyła, a czasem są one wręcz niebywałe. Te opisane przez psycholożkę przykłady za każdym razem sprawiały, że miałam ciary. A przytoczony za Zadie Smith cytat o czytelniczych grafomanach sprawił, że ostatecznie sięgnęłam po karteczki, żeby pozaznaczać co bardziej interesujące fragmenty. Okazało się, że jest ich całkiem sporo.

Dzika Dziewczynka, Dorosła, Serdeczna

To naprawione, przepracowane wersje Potulnej, Królowej Śniegu i Męczennicy. Są one opisane w obszerny sposób, okraszone licznymi przykładami oraz inspirującymi cytatami. Natalia de Barbaro przypomina swoim czytelniczkom, że warto wyraźnie stawiać granice, warto dbać o swoje wewnętrzne dziecko, a nawet „zdziwiać”, kiedy mamy na to ochotę, ale przede wszystkim warto stawiać swoje potrzeby na pierwszym miejscu. Tak jak już wcześniej wspominałam – może nie ma w tej książce treści przełomowych, jest za to mnóstwo dobrej, kobiecej energii, motywacji, inspiracji i zachęty do życia w zgodzie ze sobą, porzucenia pewnych schematów, w których czasem tkwimy całymi latami, a które zdecydowanie nam nie służą. Nie jest to typowy poradnik, sporo tu potocznego stylu, luźnych przemyśleń autorki, ale może właśnie to jest największą siłą tej książki.

Moja ocena 7/10

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Feeedback
Zobacz wszystkie komentarze

0
Skomentujx
()
x