10 pomysłów na zimę

Choć za oknem zupełnie tego nie widać, zimę astronomiczną mamy już od blisko miesiąca. I mimo iż większość z nas pewnie tęskni za widokiem pól pokrytych białym puchem, trzeba jakoś radzić sobie z tym co jest. A taka nijaka zima czasem jest trudniejsza do przetrwania niż ta trzaskająca mrozem. Jak dobrze wykorzystać ten zimowy czas? Jak nie przespać zimy? Jak ją choć trochę uprzyjemnić? Dziś podrzucam wam kilka pomysłów na oswojenie zimy.

Zrób sobie domowe SPA

Zimą, nawet tak mało zimową, jaką mamy teraz, nasza skóra i włosy zawsze cierpią, bo niezależnie od tego, czy za oknem mamy 10 stopni na plusie czy też temperatura spada lekko poniżej zera, nie obejdzie się bez ogrzewania. Przebywając w ogrzewanych pomieszczeniach, gdzie dodatkowo wilgotność powietrza zazwyczaj jest niska, szybko możemy zaobserwować u siebie suche, puszące się włosy i przesuszoną skórę na twarzy i całym ciele. Dlatego przynajmniej raz w tygodniu warto zafundować sobie domowe SPA – zarezerwować godzinę tylko dla siebie we własnej łazience, nałożyć na włosy odżywkę, na twarz maseczkę, obok wanny ustawić dyfuzor z ulubionym olejkiem zapachowym, zanurzyć się w pachnącej kąpieli i włączyć relaksującą muzykę lub sięgnąć po jakąś lekką lekturę. Po takim zabiegu zima od razu staje się jakaś bardziej znośna.

kosmetyki domowe spa

Zaplanuj wakacje

Zima to dobry czas na planowanie wakacji. Zamiast w czerwcu organizować coś „na szybko”, lepiej teraz usiąść na spokojnie i krok po kroku zaplanować wakacyjny wyjazd. Wybierz miejsce, zarezerwuj pokój lub domek, a potem krok po kroku szczegółowo zaplanuj poszczególne wakacyjne dni. Sprawdź jakie atrakcje są dostępne w sąsiedztwie twojego miejsca docelowego i pomyśl, które z nich warto zobaczyć. Pomyśl o tym, co musisz ze sobą zabrać, co koniecznie trzeba będzie załatwić przed wyjazdem. Lepiej wszystko zaplanować zawczasu, żeby później móc w spokoju delektować się wolnymi dniami i rzeczywiście przeznaczyć je na odpoczynek.

Zbadaj się

Regularnie robimy przegląd samochodu, instalacji w naszych domach, a kiedy ostatnio robiliśmy badania? Często dopóki zdrowie nie zaczyna szwankować, unikamy profilaktycznych badań i nie zaprzątamy sobie głowy faktem, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Ceny badań w laboratoriach w ostatnim czasie trochę poszybowały w górę – to fakt, ale nawet ten podstawowy pakiet – czyli morfologia krwi i badanie moczu wciąż kosztuje mniej więcej tyle, co bilet do kina. Przynajmniej raz w roku warto się zbadać, żeby wykryć ewentualne nieprawidłowości i udać się do lekarza, zanim rozwinie się u nas poważna choroba.

Wypróbuj naturalne suplementy na odporność

Mimo iż zima póki co nie pokazuje swojego srogiego oblicza, nie znaczy to, że nie jest trudno złapać przeziębienie nawet przy tak wiosennych temperaturach, jakie obecnie notujemy. Lepiej już teraz zadbać o odporność swoją i swoich najbliższych i włączyć do swojej codziennej diety naturalne suplementy wspomagające odporność. Warto mieć pod ręką zwłaszcza imbir i cytrynę, bez których osobiście nie wyobrażam sobie zimowej herbatki. Miód, pyłek pszczeli, czosnek, sok z czarnego bzu, czy sok z kiszonych buraków to kolejne produkty, których prozdrowotne działanie warto wypróbować, jeśli dotychczas jeszcze tego nie zrobiliście.

suplementy na wzmocnienie odpornosci

Wyjedź gdzieś, gdzie jest śnieg

Chyba każdy z nas choć trochę tęskni za prawdziwą śnieżną zimą. Można wtedy robić tyle fantastycznych rzeczy. Zimą każdy czuje się choć trochę dzieckiem, kiedy ma okazję zjechać na sankach, urządzić bitwę na śnieżki, albo zrobić „aniołka” na śniegu. Warto poszukać więc miejsc, gdzie znajdziemy choć trochę białego puchu i skorzystać z prawdziwych uroków zimy. Kulig i ognisko w zimowej scenerii z pewnością będą przeżyciem, które na długo pozostanie w pamięci.

Spróbuj morsowania

Muszę przyznać, że tego jeszcze nie próbowałam, ale obiecuję sobie, że kiedyś się odważę. Podejrzewam, że dla tak ciepłolubnych istot jak ja, nie ma większego znaczenia czy na zewnątrz jest zaledwie kilka stopni powyżej zera, czy też jednak kilka kresek mniej. Jak przekonują ci, którzy już tej rozrywki spróbowali, morsowanie świetnie wpływa na odporność, wspomaga też pracę układu krążenia, a także poprawia wygląd skóry. W każdym razie na pewno warto tej nietypowej rozrywki spróbować. A na rozgrzewkę…

Przygotuj grzaniec

Ale nie poprzez podgrzanie jakiegoś podłego wina z dyskontu, które na etykiecie ma nazwę „grzaniec”, a w składzie rzeczy, od których włos się na głowie jeży. Kup czerwone wino, może być nawet takie za kilkanaście złotych. Koniecznie wytrawne. Wlej je do garnka, postaw na niewielkim ogniu i dorzuć ulubione rozgrzewające przyprawy – gwiazdki anyżu (z tym ostrożnie, bo zdominuje inne smaki, kiedy będzie go za dużo), laskę cynamonu (lub sproszkowany cynamon), szczyptę wanilii, kardamonu, mielonego imbiru, zetrzyj odrobinę gałki muszkatołowej, dodaj pokrojoną pomarańczę lub cząstki mandarynki i goździki.

grzaniec jakie przyprawy

Grzaniec ma być ciepły, ale nie dopuść do tego, by się zagotował. Podgrzany do około 40°C możesz posłodzić miodem. A potem wystarczy przelać gorący płyn do kubeczków i wtedy najlepiej…

Nadrobić serialowe zaległości

Nawet największe mole książkowe mają czasem przesyt literek i marzą o tym, by ktoś poprowadził ich za rękę i opowiedział jakąś interesującą historię. Nie jestem szczególną fanką seriali, ale ostatnio przepadłam oglądając wszystkie sezony „Watahy” – polecam, a nieco wcześniej „Ślepnąc od świateł” – chyba jeszcze lepszy niż „Wataha”. A jeśli ktoś jeszcze nie oglądał kultowego „Czarnobyla” to z całego serca rekomenduję nadrobić to niedopatrzenie. To zdecydowania jeden z najlepszych seriali, jakie kiedykolwiek dane było mi zobaczyć. Pozostając w temacie – jakie seriale polecacie na długie zimowe wieczory?

Zrób zimowe porządki

Zamiast czekać na wiosnę, lepiej ruszyć z kopyta wraz z początkiem roku. Pisząc o porządkach nie mam tu wcale na myśli mycia okien. Chodzi raczej o takie porządki stricte wewnątrz domu. Przejrzyj ubrania, które zamierzasz nosić wiosną i latem. Pozbądź się tego, czego nie zakładałaś od lat. Niech niepotrzebnie nie zajmuje miejsca w szafie. Przejrzyj regał z książkami – te, do których już nie zamierzasz wracać sprzedaj, albo rozdaj znajomym. Zrób przegląd kosmetyków – wyrzuć te przeterminowane. Przyjrzyj się wszystkim pomieszczeniom w swoim domu lub mieszkaniu i zastanów się czy na pewno potrzebujesz tych wszystkich rzeczy. Zwłaszcza w kuchni może się okazać, że posiadasz imponujące zbiory rupieci, o których nie miałaś pojęcia. Pozbądź się ich bez żalu. Takie oczyszczanie przestrzeni każdemu się czasem przyda.

Ogranicz kupowanie

To zadanie staje się bardzo łatwe, kiedy zrobimy już gruntowne porządki w domu i uświadomimy sobie ile rzeczy posiadamy. Ja taką terapię szokową zastosowałam na początku zeszłego roku i dzięki temu przez cały rok nie kupowałam praktycznie żadnych ubrań, a do moich zbiorów dołączyły tylko jedne buty, co uważam za ogromny sukces, bo kiedyś potrafiłam kupować nawet i 10 par w ciągu roku. Zyskujący na popularności trend minimalizmu, życia w duchu less waste i wszelkie z tym związane tematy są czymś na co naprawdę warto zwrócić uwagę. Kupujemy zdecydowanie za dużo. I to zarówno jeśli chodzi o rzeczy, jak i o jedzenie. Nie namawiam do żadnego umartwiania się, ale warto przyjrzeć się swoim zakupom i zastanowić czy wszystko, co planujemy nabyć jest nam rzeczywiście niezbędne.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o