osiemnastka osiemnaście lat później
Szuflada

18 myśli o tym, co zmieniło się pomiędzy jedną osiemnastką a drugą

Nie wierzę, że właśnie minęło 18 lat od mojej osiemnastki. Może po prostu to do mnie nie dociera, może w jakiś sposób to wypieram, ale trudno mi się z tą myślą pogodzić. Na przestrzeni tych osiemnastu lat wiele się wydarzyło, rzekłabym nawet, że wydarzyło się WSZYSTKO, ale przecież dopiero co kroiłam osiemnastkowy tort na lekcji historii, a niedługo potem po raz pierwszy wsiadałam za kierownicę samochodu. Mam wrażenie, że to było zaledwie kilka lat temu – trzy, pięć, ale nie osiemnaście… Czasie, zwolnij, błagam!

  1. Totalnie zmieniłam swój sposób myślenia. Kiedyś żyłam przeszłością i lubowałam się w rozpamiętywaniu tego, co było, snuciu scenariuszy, co mogłam powiedzieć/zrobić inaczej, co by było, gdyby… Obecnie żyję tu i teraz, nie skupiam się na tym, co było, ani nie wybiegam zanadto w przyszłość.
  2. Mając 18 lat byłam przekonana, że skończę jako stara panna. Na szczęście bardzo się myliłam.
  3. Moja samoocena zdecydowanie poszła w górę, choć mocno musiałam nad tym aspektem popracować.
  4. Gdybym teraz mogła coś powiedzieć tej Magdzie sprzed osiemnastu lat, to byłoby tylko jedno zdanie: „Bądź sobą i słuchaj swojej intuicji” i mocno bym tamtą zakompleksioną dziewczynę przytuliła.
  5. Większości moich marzeń sprzed osiemnastu lat nie udało się zrealizować, co mnie niezmiernie cieszy, bo na pewno byłabym teraz w zupełnie innym miejscu niż obecnie.
  6. Jeszcze do niedawna byłam pewna, że przyjaźnie z nastoletnich czasów przetrwają wszystko. Wygląda na to, że jednak się pomyliłam.
  7. Przez te osiemnaście lat musiałam podjąć wiele trudnych decyzji i żadnej z nich nie żałuję.
  8. W pewien sposób pokrzepiające jest to, że kiedy razem z mężem kupowaliśmy szampana parę dni temu, żeby wznieść toast w dniu moich kolejnych osiemnastych urodzin, pani w Lidlu powiedziała, że gdybym kupowała go sama, poprosiłaby mnie o dowód, ale mój towarzysz wyglądał poważniej, więc nas nie wylegitymowała. To był chyba najlepszy prezent tego dnia.
  9. Nadal nie mam ani jednego siwego włosa. Hurrra! Uważam to za jakiś cud, ale – chwilo trwaj!
  10. Na przestrzeni osiemnastu lat mocno zmieniają się priorytety. Kiedyś liczył się czas spędzony ze znajomymi, dziś rodzina jest na pierwszym miejscu, a nade wszystko cenię sobie nieliczne chwile spędzane w ciszy i samotności.
  11. 18 lat temu wyjście na dyskotekę było ukoronowaniem weekendu, teraz byłoby to dla mnie najgorszą karą.
  12. Potwierdzam to, co naukowcy udowodnili już dawno, a mianowicie fakt, że po 35 roku życia człowiek zaczyna się sypać. Mam wrażenie, że przez ostatni rok strasznie się postarzałam. Fizycznie i mentalnie.
  13. Kiedy myślę o tym, co się nie zmieniło we mnie na przestrzeni tego czasu, jedyne co przychodzi mi do głowy to specyficzne poczucie humoru. I jeszcze mocniej doceniam ludzi, którzy nadają na tych samych falach. A, jeszcze zamiłowanie do pisania się nie zmieniło. Nadal to kocham i nie mogę bez tego żyć.
  14. Przestało mi zależeć na zadowalaniu wszystkich. W zasadzie mało mnie obchodzi to, co inni o mnie myślą. Traktuję innych tak, jak sama chciałabym być traktowana, ale jeśli komuś nie odpowiada jakaś moja cecha – to jego problem.
  15. Bywam wybuchowa i czasem nie panuję nad słowami, ale nie strzelam już fochów bez opamiętania i często pierwsza wyciągam rękę do zgody.
  16. Mam w sobie o wiele więcej pokory niż pół życia temu i wiem, że to życie nie jest wyłącznie czarno-białe, ale ma też mnóstwo innych kolorów.
  17. Mogę sobie wmawiać ile wlezie, że najlepiej czuję się sama ze sobą, ale dopiero kiedy znów po latach „wyszłam do ludzi”, czuję, że odzyskałam energię i… jakąś część siebie. Jednak człowiek to istota społeczna i nie ma co dyskutować z tym faktem.
  18. Wreszcie czuję się na miejscu, wiem, czego chcę i przestałam bać się zmian.
5 1 głosuj
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Feeedback
Zobacz wszystkie komentarze
0
Skomentujx