Lepiej być może

Magda Kardyś
danae horst domowa dzungla
Regał

Danae Horst „Domowa dżungla” – recenzja

Rośliny towarzyszą mi właściwie odkąd sięgam pamięcią, ale dopiero na przestrzeni ostatnich kilku lat nieco głębiej weszłam w temat ich pielęgnacji. I choć moja wiedza na temat roślin z roku na rok, ba czasami z tygodnia na tydzień, wciąż się poszerza, to fajnie jest czasem tę zdobytą wiedzę usystematyzować. A książka Danae Horst „Domowa dżungla. Jak wypełnić każdy dom szczęśliwymi roślinami” jest całkiem niezłym kompendium wiedzy zarówno dla początkujących, jak  i dla tych nieco bardziej zaawansowanych. W przypadku tego poradnika moją uwagę przykuła zwłaszcza fraza w tytule obiecująca, że po lekturze tej publikacji posiądziemy wiedzę jak wypełnić KAŻDY dom szczęśliwymi roślinami. Bo mieć mnóstwo roślin to jedno, ale sprawić, by wszystkie zdrowo rosły to zupełnie inna kwestia.

Dżungla od podstaw

Już pierwsze zdanie „Domowej dżungli” mnie urzekło, a  brzmi ono: Rośliny głęboko zakorzeniły się w moim życiu. To fantastyczna metafora.  Mogę się podpisać pod tym stwierdzeniem obiema rękami. Jeśli czujesz podobnie, albo chcesz to kiedyś poczuć, to zdecydowanie książka dla Ciebie. Autorka przekonuje, że nie ma czegoś takiego jak „ręka do roślin” i absolutnie każdy może mieć w swoim domu zdrowe i wspaniale rosnące okazy, o ile tylko będzie przestrzegać kilku prostych zasad. Rośliny potrzebują do wzrostu jedynie światła, wody i od czasu do czasu konkretnej dawki nawozu. To wszystko. Nie ma tu żadnej wielkiej filozofii. Dlaczego więc tak wielu osobom nie wychodzi opieka nad zielonymi dziećmi?

domowa dzungla ksiazka

Niuanse, które decydują o powodzeniu

Jak przekonuje autorka nawet w przypadku ustawiania roślin na odpowiednich dla nich stanowiskach, można popełnić szereg błędów, które odbiją się na ich zdrowiu. Danae Horst obrazowo tłumaczy jak dobrać optymalne światło dla swoich roślin, jak określić rodzaj światła, jaki posiadamy w swoim domu czy mieszaniu, a także podpowiada konkretne gatunki roślin, dedykowane poszczególnym stanowiskom. I tu muszę przyznać, że dowiedziałam się paru nowych rzeczy, które nieco rozjaśniły mi zamieszczane na doniczkach instrukcje dotyczące wymagań danego gatunku. Półcień okazał się zgoła czymś innym, niż zakładałam.

Roślin nigdy za wiele

Przyznam szczerze, że spodziewałam się, iż znajdę w tej książce o wiele więcej roślinnych charakterystyk, tymczasem autorka skupiła się bardziej na podstawach, mających zapewnić roślinom szczęśliwe życie we wnętrzach, niż na opisach poszczególnych gatunków. Jednak w ostatecznych rozrachunku taki zabieg wydaje się być uzasadniony, wszak te najpopularniejsze gatunki zostały uwzględnione, a biorąc pod uwagę, że książka skierowana jest głównie do początkujących roślinomaniaków, zamieszczenie w niej setek roślinnych charakterystyk mogłoby wprowadzić niepotrzebny zamęt. Tymczasem jest zwięźle i na temat. I konkretnie, bo poza solidną dawką wiedzy nie ma w tej książce zbędnych dywagacji. Jest za to mnóstwo pięknych zdjęć inspirujących roślinnych aranżacji.

domowa dzungla recenzja

Nie poddawaj się

Danae Horst przekonuje, że największe doświadczenie zdobywamy podczas nieudanych prób uprawiania roślin. Jeśli jakaś roślina zakończy u nas swój żywot, trzeba potraktować to w kategorii lekcji do odrobienia, by wyciągnąć z tej porażki wnioski na przyszłość. Bestseller amerykańskiej autorki pełen jest takich pokrzepiających rad, dlatego uważam, że jest to znakomita książka dla tych, którzy rozpoczęli swoją przygodę z domową dżunglą, ale brak im pewności siebie w temacie dbania o rośliny i zdarzyło im się już uśmiercić kilka zielonych okazów. Autorka „Domowej dżungli” prowadzi za rękę przez skomplikowane roślinne ścieżki i po kolei tłumaczy wszelkie niuanse roślinnej pielęgnacji, począwszy od wyboru właściwej doniczki i podłoża, poprzez przesadzanie i cięcie roślin, aż po walkę ze szkodnikami. Omówiony został także temat roślin bezpiecznych dla domowych zwierzaków. A co najważniejsze, choć Danae Horst nie rozpisywała się zanadto w żadnej z poruszanych w książce kwestii, to uważam, że temat pielęgnacji roślin został tutaj solidnie omówiony i żaden istotny aspekt nie był pominięty. Polecam „Domową dżunglę” przede wszystkim początkującym roślinoholikom, ale i tym, którzy mają już pewną wiedzę w temacie, jednak nadal chcą się uczyć i dowiadywać nowych rzeczy, względnie, usystematyzować zdobytą wiedzę.

Moja ocena 8/10

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Feeedback
Zobacz wszystkie komentarze

0
Skomentujx
()
x