jeff foster odpocznij
Regał

Jeff Foster „Odpocznij”

Macie czasem wrażenie, że jesteście przebodźcowani natłokiem napływających zewsząd informacji, spraw, które musicie jak najszybciej załatwić, a do tego towarzyszy wam poczucie, że już dawno zgubiliście swoją ścieżkę i zamiast po prostu być sobą, próbujecie dopasować się do społecznych schematów i oczekiwań innych osób? Jeśli tak, to idealny moment, by sięgnąć po niezwykle uwalniającą, momentami zaskakującą, a na pewno pokrzepiającą książkę Jeffa Fostera „Odpocznij”. Odważne obejmowanie wszystkiego z miłością, o którym mówi podtytuł tej publikacji to kwintesencja tego, co znajdziecie w jej wnętrzu. Foster pisze w sposób arcyciekawy. Chwilami miałam wrażenie, że to język mocno filozoficzny, innym razem wydawał mi się skrajnie prosty. A może właśnie przez to jest on dokładnie taki, jaki powinien być, by trafić absolutnie do każdego, kto tylko chce na chwilę przystanąć, by złapać oddech w codziennej gonitwie.

Powrót do… siebie

Przekaz, jaki serwuje Foster w swojej najnowszej książce jest niezwykle potrzebny we współczesnym społeczeństwie, w którym dominuje kult zapracowania (żeby nie powiedzieć dosadniej). Próbuje nam się wmówić jedyny słuszny styl życia, jedyną drogę wiodącą do szczęścia i zamiast milionów oryginalnych jednostek, współczesny świat zdaje się kreować armię klonów. „Odpocznij” to powrót do podstaw, do tego, co prawdziwe, szczere, nasze. Już sama okładka przywołuje jak najlepsze skojarzenia, a to, co znajdziemy w środku książki na długi czas zostanie w naszej głowie.

Nie próbuj być szczęśliwy

Zawsze, kiedy biorę do ręki nową książkę, otwieram ją w przypadkowym miejscu (oczywiście nie wierzę w przypadki – to, na co trafiam, zawsze ma jakieś głębsze znaczenie), czytając zdanie, na które padnie mój wzrok. Cytat, na który tym razem się natknęłam, zrobił na mnie ogromne wrażenie.

„Nie próbuj być szczęśliwy. Tylko uczynisz się nieszczęśliwym (…) Prawdziwe szczęście to brak starań, żeby być szczęśliwym, to zaniechanie prób życia zgodnie z jakimś nieaktualnym, cudzym wyobrażeniem o szczęściu. To zaproszenie, żeby być całym, ugruntowanym, obecnym, dokładnie tu, gdzie jesteś.”

Czy to nie jest to, czego tak bardzo szukam w tym miesiącu – odkrywanie tej (nie)zwykłej codzienności? Definicja szczęścia według Fostera jest oryginalna, ale… nie sposób się z nią nie zgodzić. Autor „Odpocznij” przekonuje bowiem, że szczęście nie jest celem, stanem, ani uczuciem. Określa je natomiast jako… pole. A jak rozwija tę oryginalną metaforę, tego nie zdradzę, bo mam nadzieję, że choć trochę zaintrygowałam was tą pozycją i sięgniecie po nią, czując, że potrzebujecie choćby chwili odpoczynku w codziennym pędzie.

foster odpocznij ksiazka

Krótko i rozwojowo

Ogromną zaletą „Odpocznij” są krótkie rozdziały. Takie w sam do przeczytania, kiedy mamy wolne 2 minuty w ciągu dnia. Ale przekaz tych słów zostanie w głowie na dłużej, wręcz wymusi refleksje, ustosunkowanie się do tego, co właśnie przeczytaliśmy. To jest właśnie cel i sens książek określanych jako rozwojowe. Przeczytasz codziennie jeden rozdział, zastanowisz się nad zawartą w nim myślą i wyciągniesz wnioski. Nie zawsze musisz zgadzać się z autorem, bo nie o to tu chodzi. Ale dobrze jest czasem nieco zmienić perspektywę patrzenia, wszak nasz punkt widzenia nie musi być jedynym słusznym.

Odpoczynek z książką to zawsze dobry pomysł

Jedyne zastrzeżenie jakie mam do tej książki, to ilość rozdziałów. Jest ich 177. Nie wiem skąd ta liczba. Być może ma ukryty sens, ale w mojej ocenie idealnie byłoby, gdyby książka miała 2 razy większą objętość i zawierała zbiór myśli na każdy dzień roku. Wspaniale byłoby np. codziennie siadając do śniadania zatopić się na krótką chwilę w tych oryginalnych rozważaniach nad życiem. Albo przeczytać je tuż przed snem i chwilę podumać nad przekazem, jaki Foster zawarł w tym konkretnym rozdziale. Jestem pewna, że odbiór tych treści będzie zmieniał się, w zależności od dnia – czasem będzie to zachwyt, czasem uczucie poirytowania, czasem zaskoczenie. Jedno jest pewne – to książka, która nikogo nie pozostawi obojętnym. Zdecydowanie warto odpocząć z taką lekturą.

*współpraca recenzencka z Wydawnictwem Biały Wiatr

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Feeedback
Zobacz wszystkie komentarze
0
Skomentujx