tabletki na zycie ksiazka
Regał

Maja Wąsała „Tabletki na życie”

Według statystyk Polacy wydają rocznie miliardy złotych na leki. Kochamy kupować tabletki na wszystko wierząc, że są one w stanie uleczyć wszelkie nasze dolegliwości. Jeśli przyjrzeć się reklamom emitowanym w telewizji, prym wiodą suplementy diety. Próbuje nam się wmówić, że na każdą bolączkę istnieje remedium, wystarczy tylko łyknąć odpowiednią tabletkę i zapomnimy o wszelkich bólach. Właśnie skończyłam czytać książkę o jakże intrygującym tytule „Tabletki na życie” i tak sobie myślę, że to właśnie takie tabletki powinniśmy częściej przyjmować, a sprzedaż aptecznych preparatów na pewno znacząco by spadła, zaś stan zdrowia Polaków szybko uległby poprawie. Maja Wąsała, autorka tej oryginalnej publikacji, w niezwykle zgrabny sposób dzieli się swoimi obserwacjami, przemyśleniami i życiowym doświadczeniem, serwując je w zwartej i treściwej formie krótkich felietonów, które – jak tabletki – precyzyjnie celują w „bolące” miejsca. Jestem pewna, że podczas czytania tej książki nie raz i nie dwa będziecie zaskoczeni trafnością zawartych w niej spostrzeżeń pisarki.

Sam dobierz dawkę

Tytuł tej publikacji zdecydowanie nie jest przypadkowy i można go interpretować na wielu poziomach. Podobnie jak tabletek – nie da się „łyknąć” zbyt wielu rozdziałów na raz, bo każdy z nich niesie ze sobą ogrom refleksji i wręcz zmusza do zatrzymania się i zastanowienia nad właśnie przeczytanymi słowami. Zbyt duża ilość tabletek wywoła w nas poczucie przytłoczenia i gonitwę myśli. Co za dużo, to niezdrowo. Dlatego „Tabletki na życie” to pozycja idealna do czytania pomiędzy – można jeden, czy kilka rozdziałów zaserwować sobie przed snem, do popołudniowej kawy, albo tuż po przebudzeniu. Można rozdział czy dwa zaaplikować, żeby oderwać się od jakiejś aktualnie czytanej powieści. Taka dawka wystarczy, by przypomnieć sobie o tym, co najbardziej w życiu istotne, poczuć płynące od autorki wsparcie i poświęcić chwilę na autorefleksję.

o czym jest ksiazka tabletki na zycie

Życiowy pokarm

Książka Mai Wąsały to kopalnia inspirujących cytatów. Nie mogłam się oprzeć zaznaczaniu tych najmocniej trafiających do mnie w obecnym czasie i jednym z nich chciałam się tutaj podzielić:

„Nie wystarczy mieć marzenia.
Trzeba się nimi zajmować.
Doglądać ich.
Dawać im najważniejszy pokarm życia – czas, uwagę i wiarę.
Te trzy warunki sprawiają, że marzenia stają się realnym bytem.”

Robiąc w myślach podsumowanie roku i uświadamiając sobie, że mijający rok był dla mnie czasem wielu spełnionych marzeń, te słowa szczególnie mnie urzekły. I szybko przyszła też refleksja, że kiedy te marzenia już się spełnią, tym bardziej nie powinniśmy przestawać o nie dbać. Cieszmy się nimi, doceniajmy, to co w taki czy inny sposób zmaterializowało się, a kiedyś sprawiało wrażenie nieosiągalnego. W pełni zgadzam się z autorką „Tabletek”, że czas, uwaga i wiara to najlepsze, co możemy od siebie dać.

Pisane z głębi serca

W książkach zawierających elementy autobiograficzne autora jest jakaś niesamowita moc. To już kolejna tego typu publikacja, po którą sięgnęłam w tym roku i po raz kolejny jestem zachwycona treścią, która trafia do serca i zostaje w głowie na dłużej. „Tabletki na życie” to esencja tego, co w życiu najistotniejsze, podana w zwartej i łatwo przyswajalnej formie. To książka, która powinna być zawsze w zasięgu ręki, by móc do niej zaglądać, kiedy czujemy, że zaczynamy gubić się w gąszczu życiowych doświadczeń, albo codzienność staje się nadmiernie przytłaczająca. Zamiast szukać pomocy w aptece, zdecydowanie lepiej sięgać po takie literackie tabletki. Ich działanie jest natychmiastowe i pozbawione skutków ubocznych. A przed ich zastosowaniem nie musisz się z nikim konsultować.

*współpraca recenzencka z Wydawnictwem Biały Wiatr

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Feeedback
Zobacz wszystkie komentarze
0
Skomentujx