psychopozytywnosc ksiazka
Regał

Maria Kaczorowska „Psychopozytywność”

Uwielbiam książki dotyczące psychologicznych tematów, a ta o której dziś trochę opowiem, została napisana w tak przystępny i przyjemny w odbiorze sposób, że było mi żal kończyć tę czytelniczą podróż, kiedy dotarłam do ostatniej strony. Nie znałam wcześniej twórczości autorki, ale styl w jakim napisała „Psychopozytywność” zdecydowanie przypadł mi do gustu. Jeśli chodzi o zamieszczone w książce ilustracje to już akurat w tym przypadku nie było z mojej strony zachwytu, ale przez to, że tych ilustracji zamieszczono tam dość dużo, całość czytało się szybko i nie pojawiało się w trakcie lektury zmęczenie tekstem, jakie znam z gęsto zadrukowanych publikacji.

Psychologia pełna niespodzianek

Kiedy zastanawiałam się, jak krótko określić o czym jest ta książka, mój wzrok padł na jej podtytuł, który brzmi „o mądrym i czułym byciu przy sobie” i jest to prawdziwa esencja tego poradnika – żadne inne słowa nie oddadzą tak trafnie jego istoty. Sam termin psychopozytywność przywodzi na myśl wyłącznie dobre skojarzenia, a jego definicja wyjaśnia, że jest to przekonanie, iż dla każdej myśli i emocji jest miejsce, bo wszystkie są częścią nas. Maria Kaczorowska w bardzo interesujący sposób rozprawia się z segregacją emocji, jakiej jeszcze do niedawna dokonywano. Obecnie psychologowie dążą do tego, by nie określać emocji mianem pozytywnych czy negatywnych. Kaczorowska idzie o krok dalej, twierdząc, że nawet kategoryzowanie ich jako przyjemne i nieprzyjemne nie jest niczym właściwym. Argumentuje swoje stanowisko tym, że smutek, złość i strach w niektórych przypadkach mogą być przyjemne. W jakich? Polecam zapoznać się z „Psychopozytywnością”, a na pewno znajdziecie tam jeszcze niejedną niespodziankę, przeczącą temu, co powszechnie zostało uznane za normę.

Kiedy odklejka jest mile widziana?

Maria Kaczorowska w bardzo prosty i plastyczny sposób pisze o sprawach dość skomplikowanych, wszak trudno zaprzeczyć, że odkrywanie naszej natury i praw kierujących ludzkim umysłem jest prostą sprawą. W „Psychopozytywności” przeczytacie więc o „przyklejeniu” i „odklejeniu” się od swoich myśli, oczekiwań i zachowań. Jak się okazuje czasem taka „odklejka” jest najlepszym co możemy zrobić dla swojego zdrowia psychicznego. Szczególne wrażenie wywarły na mnie fragmenty mówiące o przeszłości, a zwłaszcza tęsknocie do dzieciństwa. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że mamy tendencję do romantyzowania przeszłości.

Zapisane w pamięci

Nie byłabym sobą, gdybym nie zamieściła w recenzji cytatu z książki, który wywarł na mnie największe wrażenie. Kaczorowska podaje przykład oglądania występu swoich dzieci na szkolnym przedstawieniu. Żyjemy w czasach, gdzie wiele osób przygląda się takim występom przez ekran smartfona. O takim podejściu autorka „Psychopozytywności” pisze:

 „Zabezpieczając swoje wspomnienia na przyszłość, okradam się z chwili obecnej.”

W pełni zgadzam się z takim podejściem. Nie ważne czy to koncert ulubionego wokalisty, pierwszy taniec na weselu znajomych, czy występ dzieciaków w szkolnym przedstawieniu – odkładam telefon, patrzę i chłonę  wszystkimi zmysłami te wyjątkowe chwile, zapisując je w swojej pamięci. To bezcenne przeżycia, które nigdy się już nie powtórzą.

Bez oceniania

Psychopozytywność to podejście, które warto praktykować. Przyglądajmy się swoim uczuciom i myślom z życzliwością, ciekawością i współczuciem. Nie oceniajmy ich i pamiętajmy, że nasze myśli to… tylko myśli. „Psychopozotywność” to książka pełna zrozumienia dla wszystkich uczuć i emocji, z jakimi przychodzi się nam na co dzień mierzyć, kojąca, niosąca otuchę i pozwalająca „odkleić się” od różnych przyzwyczajeń, które niekoniecznie nam służą. To pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy chcą nad sobą pracować i lepiej zrozumieć siebie oraz inne osoby.

*współpraca recenzencka z Wydawnictwem Luna

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Feeedback
Zobacz wszystkie komentarze
0
Skomentujx