Lepiej być może

Magda Kardyś
monika maciewicz wiedma recenzja
Regał

Monika Maciewicz „Wiedma” – recenzja

Wiecie doskonale, że mam świra na punkcie książek z motywami słowiańskich wierzeń. Dlatego z ekscytacją sięgnęłam po najnowszą książkę Moniki Maciewicz, mimo iż raczej nie po drodze mi z fantastyką. Co prawda „Wiedma” nie wciągnęła mnie tak jak ongiś „Szeptucha” i cała seria Katarzyny Bereniki Miszczuk, ale muszę przyznać, że z przyjemnością wracałam do tego magicznego świata Młodej Wiedmy, by oderwać się od codziennych problemów. I to jest właśnie najlepsze w książkach – w kilka chwil dzięki lekturze możemy przenieść się myślami zupełnie gdzie indziej. Naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy nie czytają. Można nie mieć czasu, ale bez książek życie jest jakieś niepełne.

Wiedma, czyli ta, która wie

Główną bohaterką powieści jest Biwia, młodziutka dziewczyna, która rozpoczyna naukę u Wiedmy. Zanim jednak zdąży poznać wszystkie tajniki wiedźmowego rzemiosła, jej nauczycielka odchodzi do Nawii. Jak poradzi sobie Młoda Wiedma? Czy osiądzie na stałe w chatce na Ostrowie? Jakie relacje połączą ją z koleżankami po fachu? I czego będzie musiała się wyrzec w imię najwyższego dobra? Nie będę Wam zdradzać szczegółów, ale w książce naprawdę sporo się dzieje. Mam nawet wrażenie, że autorka trochę zapędziła się z ilością akcji i miejsc, w jakie udaje się Biwia. Jak na mój gust można było to nieco inaczej rozplanować, bo w pewnym momencie czułam się już przytłoczona tymi ciągłymi podróżami Młodej Wiedmy. Choć trzeba przyznać, że sam pomysł z przemieszczaniem się wiedźm był naprawdę udany i uprzedzając pytania ciekawskich – nie, nie latały one na miotłach.

Na wskroś słowiańsko

Autorce zdecydowanie nie można odmówić wyobraźni i znajomości słowiańskich bóstw. Na kartach powieści widać też wyraźnie jej zamiłowanie do zielarstwa. Choć to fantastyka, to niektóre zastosowania ziół opisane w książce mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Język, którym posługują się bohaterowie momentami jest trochę trudny w odbiorze, przez co odniosłam wrażenie, że autorka wymyśliła swoisty miks współczesnej polszczyzny z tą nieco archaiczną jej odmianą. Bo w przeważającej części  dialogi bohaterów czytało się lekko i zrozumiale, jednak momentami były one nieco toporne i mam wrażenie stylizowane na ludową gwarę trochę na siłę.

monika maciewicz wiedma

Trudno ocenić…

Nie jest łatwo oceniać książkę przynależącą do takiego specyficznego gatunku. Mogę się czepiać warstwy językowej, ale już tego, czy domowik faktycznie mógł zbratać się z kikimorą, niekoniecznie. I w sumie to dobrze, bo o ile np. w powieściach kryminalnych chcę jak najwięcej realizmu i prawdopodobnych zachowań i zdarzeń, o tyle fantastyka rządzi się swoimi prawami i tu autora ogranicza tylko jego własna wyobraźnia. Bo cóż z tego, że czułam niedosyt jeśli chodzi o opis ludowych zwyczajów i świąt słowiańskich, które w moim odczuciu zostały zepchnięte na dalszy plan. Autorka miała tu inną wizję i dla niej na pierwszy plan wysuwał się wątek Biwii i jej bliźniaczego brata, swoją drogą mocno zagmatwany. Byłam bardzo ciekawa jak Monika Maciewicz wybrnie z tego zapętlenia, ale trzeba przyznać, że poradziła sobie z tym nader zręcznie.

Nie tylko dla fanów fantasy

Jeśli szukacie fajnej lektury na zbliżające się nieuchronnie długie jesienne wieczory, to zachęcam do sięgnięcia po „Wiedmę”, zwłaszcza jeśli interesuje Was szeroko pojęta słowiańskość, magia i ludowe wierzenia. Choć autorka korzysta z dobrze znanych i popularnych w wielu książkach motywów (tajemniczy opiekun wyspy, który jest niemową, wątki miłosne w udziałem głównej bohaterki, siła kobiecej przyjaźni i wspólnoty, waleczni rycerze i całe mnóstwo mitycznych postaci), to trzeba przyznać, że robi to z wdziękiem i układa z ich udziałem całkiem zgrabną i przyjemną w odbiorze historię. Słowem – znakomite czytadło na jesienne wieczory, które pozwala oderwać się od codziennych problemów i przenieść w świat dawnej słowiańszczyzny. Może nie jest to książka, którą będziecie wspominać po latach, ale czy zawsze musimy sięgać tylko po wybitne, zapadające w pamięć lektury?

Moja ocena 6/10

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Feeedback
Zobacz wszystkie komentarze

0
Skomentujx
()
x