motyw na grudzien podsumowanie
Lifestyle

Motyw na grudzień: podsumowanie

Ostatnie dni listopada zresetowały mnie do tego stopnia, że mogę właściwie powiedzieć, iż zostałam przywrócona do ustawień fabrycznych. Gdybym chciała to szerzej opisać, wyszedł by z tego niezły reportaż na temat naszej służby zdrowia w czasach zarazy i wszystkich tych idiotycznych zasad, których przyszło nam wszystkim przestrzegać. Chciałabym jak najszybciej zapomnieć o tych kilku ostatnich dniach, ale też wierzę, że miały być one dla mnie lekcją i pierwsze wnioski wyciągnęłam z nich bardzo szybko. Tymczasem mamy grudzień. Wszędzie już widać świąteczne akcenty, radio pewnie za chwilę zacznie nas katować „Last Christmas” i może wreszcie zakończą się te całe black weeks, black months itp. pseudopromocje, od których zapychają się skrzynki mailowe. Jest tego tak dużo, że zrobiłam się całkiem odporna na wszelkie promocje, które atakują mnie niemal z każdej strony.

Kiedy to zleciało?

Trudno mi uwierzyć, że oto zaczyna się ostatni miesiąc 2021 roku. Mam wrażenie, że dopiero był maj, a tymczasem za oknem wieje lodowaty wiatr i pada deszcz ze śniegiem. Motyw na listopad był jednym z fajniejszych, jakie wymyśliłam w tym roku, ale niestety nie udało mi się zrealizować nawet połowy zakładanych planów. Tak to właśnie jest z planowaniem, że wielu rzeczy nie da się przewidzieć, ale jakoś i tak nie potrafi mnie to całkowicie zrazić do ustalania sobie raz na jakiś czas listy rzeczy do zrobienia. Jakoś lepiej żyje mi się odhaczając kolejne punkty z listy, niż tak zupełnie na spontanie, bez żadnego planu.

Czas podsumowań

Koniec roku to wręcz wymarzony czas na zrobienie podsumowania, na chwilowe zatrzymanie się i przeanalizowanie tego, co udało się zrobić w mijającym roku, co warto było odpuścić, a jakie cele z powodzeniem mogą przejść na kolejne miesiące. Nawet jeśli nie macie w zwyczaju robienia noworocznych postanowień myślę, że nie jest złym pomysłem nakreślenie sobie choćby bardzo ogólnych celów na kolejne dwanaście miesięcy. Dobrze mieć jakiś wyznaczony kierunek, nawet jeśli droga do niego rysuje się jako bardzo długa i wyboista.

źdródło: jbzd.com.pl

Małe kroki

Czasami wydaje nam się, że coś, czego chcemy jest nieosiągalne, że dotarcie do tego miejsca będzie wymagało nadludzkiej siły, całej masy szczęścia i ogromu pracy. Poddajemy się więc już na starcie, ewentualnie nie ustajemy w czekaniu na cud. Tymczasem zapominamy o tym, że najważniejsza we wszystkim jest systematyczność. Robiąc codziennie jedną, drobną rzecz, która przybliża nas do celu, po roku będziemy na pewno o wiele bliżej spełnienia tego marzenia, niż tylko czekając na idealną okazję, która może nigdy nie nadejść. Nie twierdzę absolutnie, że możemy wszystko, wystarczy tylko uwierzyć w siebie. Przeciwnie – denerwują mnie te brednie, którymi karmi nas współczesny świat. Możemy naprawdę wiele, ale też musimy pamiętać, że nic nie dzieje się od razu. Lepiej powoli i systematycznie iść do celu, niż wziąć rozpęd i rozwalić sobie głowę na pierwszej przeszkodzie.

Dobry plan to połowa sukcesu

Mimo iż nie przepadam za tym powiedzeniem, ma ono w sobie sporo prawdy. Dlaczego uważam, że podsumowanie i planowanie idą w parze? Bo z podsumowania zazwyczaj wyciągamy wnioski, a te wnioski dobrze jest od razu przekuć w konkretne cele. Dlatego zachęcam, żeby w tym miesiącu znaleźć trochę czasu na przemyślenie tego, co wydarzyło się w mijającym roku, zastanowić się, z czym nie jest nam po drodze, co chcielibyśmy zmienić, a co jest w naszym otoczeniu dobrego i co jeszcze bardziej chcielibyśmy ulepszyć, o co szczególnie zadbać. Ale ostrzegam, żeby uważać, czego sobie życzycie, bo na własnej skórze przekonałam się, że czasem nasze życzenia spełniają się bardzo szybko i wcale nie w sposób, jakiego oczekiwaliśmy.

Podsumuj i  nie zapomnij o wdzięczności

Wiem, wiem, uparłam się na tę wdzięczność, ale uwierzcie mi, że jej praktykowanie bardzo pomaga w codziennym życiu. Otóż na przykład jeszcze tydzień temu irytowałam się na krzyki i tupanie biegających po domu dzieci. Tymczasem wystarczyło parę dni ciszy, żebym poczuła wdzięczność za to, że biegają i krzyczą. Wszystko, co mamy wydaje się nam takie oczywiste, tymczasem kiedy tego zabraknie, nagle zaczynamy za tym bardzo tęsknić. Doceniasz to, że możesz biegać, chodzić, albo kichnąć nie czując bólu? Doceniasz to, że możesz wyjść z domu, kiedy tylko chcesz? Jesteś wdzięczny za wygodne łóżko, ciepły grzejnik, bieżącą wodę? Warto pomyśleć nawet o tak oczywistych sprawach robiąc podsumowanie roku i skupiać się raczej na tym, co mamy, a nie na tym, czego nam brakuje.

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Feeedback
Zobacz wszystkie komentarze
0
Skomentujx