grazyna jeromin galuszka skradzione lato
Regał

„Skradzione lato” – recenzja

Nie wiem co to za zaskakująca prawidłowość, ale im bliżej końca roku, tym lepsze książki pojawiają się wśród wydawniczych nowości. „Skradzione lato” Grażyny Jeromin-Gałuszki porwało mnie od pierwszych zdań i mimo sporej objętości (ponad 500 stron), jaką ma ta pozycja, ani przez chwilę nie nudziłam się podczas czytania. To nie pierwsza książka tej autorki, jaką dane mi było przeczytać, znałam już bowiem wcześniej serię „Dwieście wiosen”, dlatego mniej więcej wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Ale było nawet lepiej, niż zakładałam.

Historie sprzed pół wieku

Jest w tej książce to, co absolutnie kocham w powieściach – pomieszanie czasów. Część akcji (moim zdaniem ta ciekawsza) rozgrywa się pod koniec lat 60. we wsi Rogoże, a część 50 lat później, również przenosząc się szybko do tej niewielkiej wioski. Okładkowy opis robi robotę, bo sprytnie sugeruje, co mogło się wydarzyć, tymczasem prawda okazuje się o wiele bardziej zaskakująca od domysłów. Choć w książce pojawia się sporo bohaterów, a właściwie bohaterek, bo to kobiety grają tutaj główne role, to każda z nich jest na tyle charakterystyczna, że łatwo zapamiętać, kto jest kim, a dociekliwy czytelnik szybko zacznie węszyć jakiś podstęp…

Co jest prawdą, a co wspomnieniem?

Ile może zapamiętać kilkuletnie dziecko? Co było prawdą, a co projekcją dziecięcej wyobraźni? Grażyna Jeromin-Gałuszka z właściwą sobie gracją niespiesznie odkrywa kolejne karty historii, a ta z każdym następnym rozdziałem okazuje się coraz bardziej zaskakująca. Rajka i Weronika tracą rodziców. Czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy zaplanowana  zbrodnia? Opiekę nad dziewczynkami przejmuje babka Klotylda, która na pierwszy rzut oka wydaje się bezduszną terrorystką, mimo to od początku coś mi mówiło, by nie dać się zwieść pozorom. Jednak notatka, którą pół wieku później znajduje Kira, młoda dziennikarka na życiowym zakręcie, sugeruje, że babcia mogła mieć coś wspólnego z tajemniczym zniknięciem dziewczynek. Oczywiście dziennikarska dociekliwość nakazuje Kirze zagłębić się w tajemniczą sprawę, a prawda, którą odkryje okaże się szokująca…

skradzione lato opis wydawcy

Co to za historia!

Literatura obyczajowa, to coś, czego aktualnie bardzo potrzebuję. I choć chwilowo w ogóle nie ciągnie mnie do kryminałów, to fajnie było zagłębić się w kryminalne wątki wplecione w tę powieść. A trzeba przyznać, że ich tutaj nie brakowało. Ach, tak bardzo chciałbym Wam tutaj streścić fabułę i opowiedzieć o wszystkich sprytnych sztuczkach, jakich autorka użyła, by trochę powodzić za nos czytelnika, ale zdecydowanie nie chcę Wam psuć przyjemności czytania tej znakomitej książki. Dlatego jeśli tak jak ja lubicie powieści, w których przeszłość przeplata się z teraźniejszością, gdzie na obyczajowym tle nie brakuje kryminalnych zagadek, a we wszystko to zgrabnie wpleciony jest też wątek, hmm, jakby go określić… magiczny, to z całego serca polecam Wam „Skradzione lato”.

Nie do zapomnienia

Choć lubię w książkach szczęśliwe zakończenia, to w tej powieści trudno mówić o happy endzie. Kira dociera do sedna historii, ale czy to da jej szczęście i poczucie spełnienia? Nie raz i nie dwa podczas lektury „Skradzionego lata” przyszło mi do głowy popularne powiedzenie, że „czasami lepiej nie wiedzieć”, wszak wielu spośród bohaterów tej powieści żyło szczęśliwiej pozostając w błogiej nieświadomości pewnych faktów. To smutna historia o skomplikowanych relacjach rodzinnych, różnych obliczach miłości, bezsilności wobec ludzkiego okrucieństwa, ale podana w taki sposób… jak tylko Grażyna Jeromin-Gałuszka potrafi. Myślę, że każdy może tu odczytać pewne wątki na swój sposób i to też jest mocny punkt tej książki. Ta powieść zostanie ze mną jeszcze na długo. Miałam piękny czytelniczy ciąg, przechodziłam płynnie od jednej książki do drugiej, a teraz od czterech dni nie mogę się zabrać za czytanie, bo „Skradzione lato” dalej siedzi mi w głowie. To naprawdę świetna historia, gorąco polecam.

Moja ocena 9/10

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Feeedback
Zobacz wszystkie komentarze
0
Skomentujx