Syrop z mniszka lekarskiego – przepis
Im jestem starsza, tym bardziej zwracam się w stronę natury. Zamiast szukać w aptece cudownego remedium na przeziębienia, wolę sięgnąć po sprawdzone „domowe” sposoby. Imbir, cytryna, kurkuma, czosnek i cebula to składniki, które zawsze mam w swojej kuchni. W tym roku postanowiłam nieco poszerzyć asortyment domowej apteczki i samodzielnie przygotować syrop z mniszka lekarskiego. Pamiętam, że taki „miodek” co roku robiła moja babcia, a podarowane nam przez nią słoiczki z tym złotym płynem, zajmowały zaszczytne miejsce w spiżarni. Zawsze kiedy zaczynało mnie boleć gardło, albo pojawiał się kaszel, mama aplikowała mi łyżeczkę mniszkowego syropu i przeważnie po 2-3 dniach takiej kuracji, po kaszlu i bólu gardła nie było śladu.
Wcale nie tak łatwo z tym mniszkiem…
Wydaje się, że nie ma żadnej trudności w pozyskaniu kwiatów mniszka. Jednak, żeby przygotowywany przez nas syrop rzeczywiście wspomagał zdrowie, kwiaty mniszka powinny zostać zebrane w miejscu, gdzie mamy pewność, że nie są one zanieczyszczone żadnymi szkodliwymi dla nas substancjami. A w dzisiejszych czasach to wcale nie takie proste. Żeby znaleźć takie ekologiczne kwiaty mniszka musiałam się trochę nagimnastykować, ale przynajmniej mam pewność, że zebrane przeze mnie okazy pochodzą z czystych terenów.
Syrop z mniszka lekarskiego – składniki
Jeśli już znajdziecie miejsce, gdzie można zebrać nieskażone opryskami, spalinami i innymi szkodliwymi dla zdrowia substancjami, kwiaty mniszka, najtrudniejsze zadanie macie już za sobą. Resztę składników niezbędnych do przygotowania „miodku” na pewno znajdziecie w domu. A są to:
- około 400 kwiatów mniszka lekarskiego
- 1 litr wody
- 1 cytryna
- 1 kg cukru
Syrop z mniszka lekarskiego – przygotowanie
Kwiaty mniszka lekarskiego koniecznie zbieramy w suchy słoneczny dzień. W sezonie tych kwiatów naprawdę nie brakuje, więc możemy pozwolić sobie na grymaszenie i wybieranie tylko tych naprawdę pięknych okazów. Zrywamy same główki kwiatów, bez łodyżek. Zebranie 400 sztuk naprawdę nie zajmie dużo czasu. Następnie zebrane kwiaty rozkładamy na ręczniku papierowym i czekamy około godziny, by wszelkie muszki i robaczki opuściły wygodne kryjówki pośród żółtych płatków. Kiedy już upewnimy się, że w kwiatach mniszka nie ma żadnych zbędnych lokatorów, wrzucamy je do garnka i zalewamy litrem wrzącej wody. Całość gotujemy około 15-20 minut, a tuż przed końcem gotowania, do wywaru dodajemy sok wyciśnięty z cytryny lub obraną i pokrojoną w plasterki cytrynę. Po wystudzeniu garnek z mniszkowym specyfikiem wstawiamy do lodówki, najlepiej na około 24 godziny.
Po upływie tego czasu przecedzamy wywar przez gazę, a kwiaty mniszka dokładnie odciskamy. Do pozyskanego w ten sposób wywaru dodajemy 1 kg cukru i na wolnym ogniu gotujemy całość aż do uzyskania konsystencji miodu – czyli mniej więcej 2-3 godziny. Rzadsza konsystencja syropy z mniszka wcale nie oznacza, że jest on gorszy – to raczej kwestia indywidualnych upodobań.
Gorący syrop przelewamy do wyparzonych słoików (najlepiej niewielkich – takich po przecierze pomidorowym czy musztardzie). Mnie z podanej porcji wyszło 6 takich słoiczków. Słoiki mocno zakręcamy, odstawiamy do góry dnem i przykrywamy kocem. Nie wymagają dodatkowej pasteryzacji. Tak przygotowany syrop z mniszka lekarskiego można przechowywać nawet powyżej roku. A kiedy czujemy drapanie w gardle, czy męczy nas kaszel, zaaplikujmy sobie ten specyfik, by szybko pozbyć się tych dolegliwości.