Lepiej być może

Magda Kardyś
alexander kugelstadt gdy cialo i dusza wysylaja sos
Regał

Alexander Kugelstadt „Gdy ciało i dusza wysyłają S.O.S.” – recenzja

Ponieważ od zawsze ciągnęło mnie w stronę psychologii, a na studiach pod wpływem fascynacji doktorem Housem rozważałam nawet, czy nie powinnam pójść na medycynę, od czasu do czasu w mojej domowej biblioteczce lądują pozycje dotyczące psychologii oraz szeroko pojętego zdrowia. Poradnik „Gdy ciało i dusza wysyłają S.O.S. Jak przyczyny chorób odnaleźć w psychice” jest połączeniem wiedzy psychologicznej i medycznej, który w sposób kompleksowy stara się podejść do tematu dolegliwości, które dotykają coraz liczniejsze grono osób, a które trudno racjonalnie wytłumaczyć. Ból brzucha czy głowy, który pojawia się  nagle, czasem w określonych sytuacjach, a którego przyczyn nie wykazują żadne badania, jak tłumaczy Alexander Kugelstadt, niemiecki psychoterapeuta, psychosomatyk i dietetyk, może mieć swoje podłoże w psychice. Podobnie zresztą jak przyspieszone bicie serca, bezsenność, problemy żołądkowe lub nieprzemijające zmęczenie. Co mogą oznaczać te objawy i jak je wyeliminować? Co robić, gdy na nasze dolegliwości lekarze bezradnie rozkładają ręce? Okazuje się, że kiedy cierpi nasza psychika, ciało bardzo często wysyła sygnały, które umiejętnie zinterpretowane, doprowadzą nas do sedna problemu.

Kluczowe pierwsze lata życia

Publikacja „Gdy ciało i dusza wysyłają S.O.S.” to kolejne opracowanie, które zwraca uwagę na fakt, jak niezwykle istotne dla dalszego rozwoju człowieka są pierwsze jego lata życia. To niezwykle fascynujące, że w tym czasie, który zazwyczaj odchodzi w niepamięć i ogarnięty jest amnezją dziecięcą, nasz mózg programuje się na całe dalsze życie. Dlatego po lekturze tej książki od razu chcesz być jeszcze lepszym rodzicem i jeszcze uważniej dobierasz słowa, które kierujesz do swoich pociech. Kugelstadt twierdzi, iż nawet fakt, że np. często boli nas głowa, mogliśmy nieświadomie przejąć od któregoś z rodziców, którego obserwowaliśmy w dzieciństwie. Według autora tego bestsellerowego poradnika o psychosomatyce mamy zdolność do przejmowania wrażliwości narządów od innych osób – czy to nie jest fascynujące?

Wartościowe porady

Książka „Gdy ciało i dusza wysyłają S.O.S.” choć jest napisana dość przystępnym językiem, niesie z sobą tak bogatą treść, że nie da się jej przeczytać ot tak – jak wciągający kryminał – w kilka wieczorów. W każdym razie ja musiałam sobie tę wiedzę dawkować. Ale jeśli chcesz dowiedzieć się jak radzić sobie, kiedy masz trudności z zasypianiem, albo dlaczego nie powinieneś odsypać zarwanej nocki w dzień, to gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę książkę. Jest tu całe mnóstwo tego typu porad oraz innych „smaczków”, jak choćby ten, że nieświadomość pokazuje nam poprzez przejęzyczenia, pomyłki lub objawy coś, czego sami sobie nie uświadamiamy.

Relacje z jedzeniem

Wiele miejsca w swojej książce Kugelstadt poświęca zaburzonym relacjom z jedzeniem. Choć temat anoreksji nigdy mnie bezpośrednio nie dotyczył, to ten rozdział szczególnie mną wstrząsnął. Znów okazuje się, że wszelkie zaburzenia odżywiania swoją genezę mają w dzieciństwie i tym, jakie podejście do tematu żywienia wynieśliśmy z domu. Choć utarło się przekonanie, że młodzi rodzice nie mają za wiele czasu na czytanie, a lista lektur, które okazałyby się dla nich pomocne jest bardzo długa, to tego typu poradniki moim zdaniem powinny być lekturą obowiązkową dla wszystkich, którzy mierzą się z trudem wychowania młodego pokolenia. Czasem zupełnie nieświadomie możemy wyrządzić swoim dzieciom wielką krzywdę, warto zatem mieć świadomość jakich pułapek unikać, by zostać wystarczająco dobrym rodzicem.

Depresja – plaga naszych czasów?

W swojej publikacji niemiecki psychoterapeuta duży nacisk kładzie także na problem depresji, która jest chorobą zarówno ciała, jak i psychiki. Czytelnik dowiaduje się, jakie objawy powinny niepokoić i zapalać alarmową lampkę, a także jakie choroby mogą dawać objawy podobne do depresji, jednak depresją nie są. Mocno wstrząsnęło mną twierdzenie Kugelstadta, iż po urodzeniu dziecka wzrasta ryzyko depresji. Ale ponieważ na własnej skórze doświadczam zarówno blasków, jak i cieni macierzyństwa, muszę się w pełni z tym stwierdzeniem zgodzić. Bo dzieci są różne, sytuacje są różne, a chyba żadna inna życiowa sytuacja nie wywołuje takiej hormonalnej burzy i huśtawki nastrojów jak poród, połóg i pierwszy rok z dzieckiem. Może gdyby więcej osób miało tego świadomość podejście społeczeństwa do młodych matek byłoby inne…

Lekarstwo na depresję

Autor poradnika „Gdy ciało i dusza wysyłają S.O.S.” nie zostawia nas jednak bezbronnych wobec depresji, ale proponuje cały szereg metod walki z tą podstępną chorobą. Sporo miejsca poświęca przeciwdepresyjnemu działaniu aktywności fizycznej (zupełnie nieświadomie przetestowałam to na sobie i bardzo polecam!), a także, czym zdobył u mnie szczególne uznanie, otwarcie pisze o wyższości książek nad nowymi mediami i podaje dobitne przykłady na potwierdzenie tej tezy. Wielbiciele książek powinni po tej lekturze poczuć się szczególnie ukontentowani. Urzekła mnie również psychosomatyczna apteczka pierwszej pomocy, a zwłaszcza fakt, że jak się okazało wiele narzędzi zaproponowanych przez niemieckiego psychosomatyka z powodzeniem, choć całkiem nieświadomie przetestowałam na własnej skórze. Hasło sport jako najlepszy antydepresant idealnie zgrywa się z motywem na maj i mam nadzieję, że dla wielu osób stanie się wskazówką i inspiracją do tego, by żyć aktywnie i szczęśliwie. A książkę „Gdy ciało i dusza wysyłają S.O.S.” gorąco polecam, nie tylko fanom doktora House’a.

Moja ocena 7/10

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Feeedback
Zobacz wszystkie komentarze

0
Skomentujx
()
x