Lepiej być może

Magda Kardyś
sila ziol opinia
Regał

Patrycja Machałek „Siła ziół” – recenzja

Ze skruchą przyznaję, że książkę tę chciałam potraktować jako przerywnik, ot taki zapychacz pomiędzy jedną a drugą treściwą lekturą. Jakże srodze się pomyliłam. Biję się w moją wątłą pierś i przepraszam, bo już po przeczytaniu zaledwie kilkunastu stron wiedziałam, że „Siła ziół” będzie zajmować zaszczytne miejsce na moim regale i jestem pewna, że gdy już doczekam się własnej spiżarni, będzie ona zapełniona specyfikami przygotowanymi na bazie przepisów zawartych w tej właśnie książce. Bo to nie jest kolejne spisane z Wikipedii opracowanie, ale prawdziwa skarbnica wiedzy o ziołach i fantastycznych przepisów na ich wykorzystanie, by ich mocą wspierać swoje zdrowie i urodę. I choć zdjęcia zawarte w tej publikacji pochodzą z internetowych banków fotografii, to są znakomicie dobrane, estetyczne i stanowią idealne dopełnienie bogatej treści.

Od deski do deski

Już na początku książki Patrycja Machałek wyjaśnia czytelnikom jaka jest różnica między naparem i odwarem, jak przygotować maceraty, o czym pamiętać podczas przygotowywania nalewek, intraktów oraz win ziołowych. Następnie autorka „Siły ziół” dzieli się z czytelnikami krótkim „ABC doboru ziół”, czyli podaje konkretne gatunki ziół pomagające na określone dolegliwości. A później przechodzimy już do sedna, czyli wspaniałych przepisów na wywary, syropy, proszki, nalewki, maści, a także lecznicze kąpiele, oleje, czy peelingi. Być może uznacie, że jestem dziwna, ale nawet książki z przepisami zwykłam czytać od deski do deski, nie pomijając żadnego opisu czy przepisu. Nigdy nie wiem co mi się przyda, a zawsze coś tam w głowie zostanie. A ten poradnik okazał się dla mnie na tyle interesującą lekturą, że od razu miałam ochotę wypróbować co najmniej połowę zawartych w nim receptur na rozmaite urodowe i zdrowotne specyfiki.

siła ziół

Zakochaj się w ziołach

Kolejna część tej porywającej (przynajmniej dla mnie – serio przepadłam w tych przepisach i nie mogłam się od nich oderwać) publikacji poświęcona jest poszczególnym gatunkom ziół, wraz z dokładnym opisem, gdzie ich szukać, kiedy zbierać i do czego wykorzystać. Co mnie totalnie urzekło to fakt, że każdy roślinny opis zawiera też jakąś historyczną anegdotkę, odwołania do starożytnych legend i podań traktujących o danym gatunku. Uwielbiam takie wstawki, bo dzięki nim dowiedziałam się bardzo wielu ciekawych rzeczy o popularnych gatunkach ziół, a ze wstydem muszę przyznać, że np. nigdy nie traktowałam pietruszki jako zioła. Wiem, jak ogromną ma moc, bo nawet aktualnie jestem w trakcie kuracji pietruszkowymi koktajlami, ale nie spodziewałam się, że posiada ona aż tak niesamowite właściwości. A legenda mówiąca o tym, skąd się wzięła pietruszka… Nie powiem więcej – po prostu zachęcam do przeczytania „Siły ziół”.

Apetyt na więcej

Łyknęłam ten poradnik, jak dobry kryminał – w trzy wieczory. I na koniec czułam lekki niedosyt, no bo to przecież tylko garść znanych na świecie ziół, które zostały opisane w tej publikacji. Co prawda autorka zrobiła to w sposób atrakcyjny i wyczerpujący, ale jednak miałam ochotę na więcej. Dlatego kiedy zorientowałam się, że niebawem ukaże się kolejna książka Patrycji Machałek, ponownie utrzymana w zbliżonej tematyce, zapisałam ją na samym szczycie listy must read i odliczam dni do jej premiery. Jeśli jesteście takimi ziołowymi świrusami jak ja, gorąco polecam Wam „Siłę ziół”, bo to doskonała lektura nie tylko dla początkujących zielarzy. Jestem pewna, że nawet osoby, które posiadają już jakiś zasób wiedzy na temat fitoterapii, znajdą w tym opracowaniu nowe, interesujące informacje. Bibliografia zawarta na końcu książki także może okazać się prawdziwą kopalnią książkowych diamentów, jeśli chodzi o tematykę zielarstwa i ziołolecznictwa. Ja w każdym razie totalnie przepadłam i oczami wyobraźni już widzę te wszystkie zioła, suszące się na moim tarasie i spiżarnię zapełnioną ziołowymi syropami i nalewkami. Warto w kwestiach zdrowia i urody zwrócić się w stronę natury, bo naturalne składniki leków i kosmetyków mamy dosłownie na wyciągnięcie ręki.

Moja ocena 9/10

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Feeedback
Zobacz wszystkie komentarze

0
Skomentujx
()
x