Lepiej być może

Magda Kardyś
dlug honorowy opinie
Regał

Wojciech Chmielarz „Dług honorowy” – recenzja

Od ponad dwóch lat marzyłam o tym, by w recenzji najnowszej książki mojego ulubionego autora napisać, że stary, dobry Chmielarz powrócił. Ale „Rana” była taka sobie, „Wyrwa„, choć świetna, jednak zupełnie odmienna i tym samym trudna do porównania z pozostałymi dziełami pana Wojciecha. Do „Prostej sprawy” potrzebowałam dwóch podejść, o czym za chwilę, a „Wilkołak” trochę mnie rozczarował. Ale oto mniej więcej miesiąc temu do księgarń trafiła najnowsza powieść Wojciecha Chmielarza „Dług honorowy” no i cóż mogę rzec? Proszę państwa, stary, dobry Chmielarz powrócił! Nareszcie!

Prosta sprawa

Jeśli choć trochę interesujecie się polskim rynkiem powieści kryminalnych, pewnie obiło się Wam o uszy w jaki sposób zrodził się pomysł na pierwszą cześć cyklu, czyli „Prostą sprawę”. Dla niewtajemniczonych przypomnę – żeby umilić nam zamknięcie w domach wiosną 2020 roku, Wojciech Chmielarz wpadł na pomysł, by codziennie publikować w swoich social mediach kolejny rozdział, pisanej na bieżąco powieści. Wyszło to całkiem zgrabnie, po lekkiej redakcji powstała powieść sensacyjna, która zapoczątkowała „Cykl z Bezimiennym” (główny bohater powieści jest tak tajemniczą postacią, że właściwie nie wiemy o nim nic, nie znamy nawet jego imienia).

prosta sprawa recenzja

Do „Prostej sprawy” miałam dwa podejścia. Za pierwszym, po kilkunastu stronach zrezygnowałam z dalszej lektury. Nie wciągnęło mnie zupełnie. Ale po paru tygodniach znów sięgnęłam po tę powieść i przeczytałam ją w mgnieniu oka, doskonale się przy tym bawiąc. Fajna historia z niespodziewanymi zwrotami akcji, ciekawymi bohaterami i pewnym przesłaniem. Dla mnie mocne 7/10.

Bezimienny powraca

„Dług honorowy” w mojej ocenie mocno różni się od „Prostej sprawy”. Ta druga pozycja miała zdecydowanie bardziej rozrywkowy charakter, zaś w „Długu honorowym” Chmielarz znów robi to, co tak doskonale potrafi i za co niezwykle go cenie – zagląda w najczarniejsze zakamarki ludzkiej duszy. Już od pierwszych stron tej powieści daje się wyczuć klimat grozy i tajemnicy, którą z jednej strony chcesz poznać, ale z drugiej nie do końca masz na to ochotę, bo wiesz, że prawda może okazać się przerażająca. Nie ma tu zjawisk nadprzyrodzonych, działania siły wyższej – są za to ludzie, którzy, jak się okazuje, potrafią być najgorszymi bestiami.

dlug honorowy cykl z bezimiennym

Ten klimat

Jeśli czytaliście „Żmijowisko”, to najnowszy bestseller Chmielarza ma do niego bardzo zbliżony klimat. Jest mała wieś ze swoją hermetyczną społecznością, nieufną i wrogo nastawioną wobec obcych. Jest morderstwo młodej dziewczyny, podejrzany, którego wina budzi znaczne wątpliwości. Jest wreszcie szereg tajemnic z przeszłości, które wiążą tę wiejską społeczność niewidzialną pajęczyną. A w tym wszystkim Bezimienny, który trafia do Wilków, żeby spłacić swój tytułowy dług. Nie sposób nie wspomnieć też o znakomitym wątku braterskiego konfliktu i młodzieńczych rozczarowań, które przeradzają się agresję skierowaną przeciwko tym lepszym. Jeśli dodać do tego holenderskich plantatorów marihuany, dostajemy mieszanką wybuchową. Niby taki miszmasz, a wszystko się ze sobą zgrabnie łączy, brak tu logicznych dziur, rozwiązań wziętych… nie powiem skąd, w czym lubuje się wielu polskich pisarzy kryminalnych. Jest więcej niż dobrze, jest po prostu po Chmielarzowemu 🙂

A to nie koniec

Jestem bardzo ciekawa w jaką stronę rozwinie się cykl z Bezimiennym. Póki co wygląda to naprawdę bardzo obiecująco. Czy autor zdradzi w kolejnym tomie kim jest główny bohater? A może w ogóle się tego nie dowiemy? W każdym razie zakończenie „Długu honorowego” zapowiada kolejną część, której, nie ukrywam, oczekuję z otwartymi ramionami. Nie czytałam w tym roku wielu powieści kryminalnych ani sensacyjnych, ale ta zdecydowanie wyróżnia się na tle tego, z czym dane mi było się zapoznać. Chmielarz is back! Bierzcie i czytajcie!

Moja ocena 7.5/10

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Feeedback
Zobacz wszystkie komentarze

0
Skomentujx
()
x