-
Bartosz Szczygielski „Dolina cieni” – recenzja
Nie znałam wcześniej żadnych książek Bartosza Szczygielskiego. Tak naprawdę jego najnowszy thriller zainteresował mnie tylko z tego względu, że szukałam jakiegoś powiewu świeżości - kryminalnej historii opowiedzianej przez nieznanego mi autora. No i trafiłam na całkiem zacną historię...
-
Renata Kosin „Tatarka” – recenzja
Jeśli w okładkowej zapowiedzi czytam o słowiańskiej magii, nocy świętojańskiej i podlaskiej wsi, nie potrzebuję już innych haczyków. Jeśli do tego okładka jest przepiękna, to już całkiem przepadłam. Gorzej, gdy treść powieści nie idzie w parze ani z pięknem okładki, ani z szumnymi zapowiedziami na niej zamieszczonymi...
-
Stachula, Sinicka, Muniak „Estrogen” – recenzja
Trzy autorki i trzy kobiece historie. Jeden mężczyzna, któremu daleko do ideału. Tajemnicze zaginięcie i skrywane przez lata sekrety. Zapowiada się dobrze, prawda? A jak to wyszło w praktyce?
-
Joanna Wrycza-Bekier „Magia słów” – recenzja
Rezygnacja z czytania poradników na rzecz powieści trochę mi nie wychodzi, ale dla tej ksiązki warto było złamać moje postanowienia. "Magia słów" to absolutne "must read" dla wszystkich zajmujących się pisaniem. Książka naszpikowana jest przykładami zaczerpniętymi od literackich mistrzów, a po jej lekturze... aż chce się pisać.
-
Małgorzata Oliwia Sobczak „Kolory zła” –recenzja
Lubię kryminalne serie, a już wszelkie trylogie w szczególności. Jednak obiecałam sobie jakiś czas temu, że życie jest zbyt krótkie na czytanie słabych książęk, więc jeśli pierwszy tom mnie nie wciągnie, to po kolejne nie zamierzam sięgać. I tak pierwszy tom serii "Kolory zła" wciągnął mnie od pierwszych stron, ale drugi odłożyłam po kilkudziesięciu stronach...
-
„Psie sucharki 2”- recenzja
Nie wiem czy jest jeszcze w Polsce ktoś, kto nie zna "Psich sucharków". Te humorystyczne obrazki robią w internecie prawdziwą furorę. A autorka sucharków robi wspaniałą robotę, bo oprócz dostarczania solidnej dawki rozrywki, edukuje psich właścicieli w zakresie zapewniania dobrostanu swoim czworonożnym towarzyszom.
-
Maciej Marcisz „Książka o przyjaźni” – recenzja
Zupełnie przypadkiem wybrałam wprost idealną książkę na zakończenie roku, naprawdę nie wyobrażam sobie lepszej. W miesiacu, kiedy robię podsumowanie roku lektura "Książki o przyjaźni" niejako zmusiła mnie do przyjrzenia się moim przyjacielskim relacjom. I konfrontując moją rzeczywistość z tą fikcyjną, mam po przeczytaniu tej książki całkiem dużo zaskakujących wniosków.
-
Joanna Laprus „Słowiańskie boginie ziół” – recenzja
Gdybym miała oceniać książkę tylko po okładce, ta już na wstępie dostałaby 10/10. Ale czy treść idzie w parze z piękną okładką? Z doświadczenia wiem, że raczej rzadko. A jak jest w tym przypadku?
-
Magdalena Kostyszyn „Też tak mam” – recenzja
Najnowsza książka Magdaleny Kostyszyn, niczym dobry kryminał, wciąga właściwie już od pierwszych stron. Jednak po skończonej lekturze pozostaje pewien niedosyt i wrażenie, że oprócz "też tak mam", na myśl przychodzi jeszcze "gdzieś to już czytałam".
-
Agnieszka Maciąg „Dom pełen miłości” – recenzja
Uwielbiam książki z przepisami. Uwielbiam spędzać czas w kuchni, gotując dla moich najbliższych. Od pewnego czasu zwracam uwagę na to, by na naszych talerzach lądowały głównie sezonowe produkty, a przy tym nie boję się przeprowadzać kulinarnych ekspetymentów i poznawać nowych smaków. No i bardzo lubię książki Agnieszki Maciąg. Czy ta też trafiła w mój gust?


























