-
Magda Skubisz „Czarci ogród” – recenzja
Jeśli czytam książkę do późnej nocy, a kolejnego dnia wstaję wcześnie, by znów zabrać się za czytanie i nie odkładam jej, dopóki nie skończę, to chyba nie muszę mówić, że jest to dobra książka. Jeśli potrzebujecie dodatkowej rekomendacji, by sięgnąć po "Czarci ogród", czyli drugi tom sagi rodu Tyszkowskich, to więcej szczegółów zdradzam w tym wpisie.
-
„Słowiańskie rośliny czarowne” – recenzja
Zapewniały powodzenie w miłości, potrafiły leczyć, ale też sprowadzać choroby, chroniły, wspierały i odstraszały złe moce - rośliny czarowne. To im kolejne przepięknie wydane opracowanie poświęciła Joanna Laprus, autorka ubiegłorocznego bestselleru "Słowiańskie boginie ziół". Dla wielbicieli roślinnego świata i słowiańskich motywów to pozycja obowiązkowa.
-
Magda Stachula „Nieobliczalna” – recenzja
"Nieobliczalną" Magda Stachula tylko potwierdza, że jest w znakomitej pisarskiej formie i wprost nie mogę się doczekać, co jeszcze wymyśli w kolejnych swoich książkach, bo intryga zawarta w tym thrillerze wciąga tak mocno, że wprost nie sposób odłożyć książki, zanim nie pozna się jej zakończenia. Nie polecam zaczynać czytania wieczorem, bo wtedy nockę będziecie mieć z głowy. Ewentualnie pójdziecie spać z pulsującym pod czaszką pytaniem "co tam się jeszcze wydarzy?"
-
Senecio rowleyanus (starzec Rowleya) – sznur pereł – uprawa
Moim zdaniem to jedne z najpiękniejszych sukulentów. Rośliny z rodziny senecio, a szczególnie senecio herreianus, senecio purple flash czy popularny starzec Rowleya rosną szybko, są mało wymagające, a przy tym odznaczają niesamowitym urokiem. Te pędy przypominające sznury korali to prawdziwe arcydzieła Natury.
-
Motyw na listopad: odpuść sobie
Mój plan minimum na listopad to: przetrwać. Wszystko co będzie ponad to, będzie miłą niespodzianką. Odpuszczam, przestaję się ścigać sama ze sobą. Chcę bardziej posłuchać siebie, a mniej próbować wpasować w wyobrażenia innych o mnie. I przypomnieć sobie o tych wszystkich celach, z jakimi wkraczałam w ten rok. To ostatni moment na ich weryfikację.
-
Paweł Radziszewski „Niepowinność” – recenzja
Gdybym chciała opisać jednym zdaniem, o czym jest ta książka, to... nie uda mi się to za nic w świecie. Bo to taki typ powieści, gdzie każdy w zależności od swojej czytelniczej wrażliwości i życiowych doświadczeń, znajdzie coś innego, co go przyciągnie, poruszy i nie będzie chciało wyjść z głowy.
-
Anna Sakowicz „Skrawki przeszłości” – recenzja
Najpierw myślałam, że to znakomita literacka fikcja. Później dowiedziałam się, że to powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Ta książka trzyma w napięciu przez cały czas i zdecydowanie zaliczyć ją można do gatunku tych trudnoodkładalnych.
-
Aleksander Brückner „Mitologia słowiańska i polska”
Jak na prawdziwą fankę słowiańskiej mitologii przystało, z radością zasiadłam do czytania tego opracowania. Miałam wobec niego pewne oczekiwania, ale rzeczywistość okazała się mieć niewiele wspólnego z tym, co sobie wyobrażałam. Jednak niczego nie żałuję...
-
Jesienny deser z dyniowym musem
Jeśli akurat zostało Wam w lodówce trochę musu z pieczonej dyni, to koniecznie musicie przygotować ten deser. To tylko 5 składników, 5 minut roboty, za to zdrowo, słodko i... jesieniarsko.
-
Hanna Cygler „Córki tęczy” – recenzja
Kobieca solidarność. Dużo się o niej mówi i kojarzy się nam z czymś spektakularnym. Takich właśnie efektów spodziewałam się w tej książce. Najpierw więc było zaskoczenie. Zrozumienie przyszło chwilę poźniej...


























