-
Motyw na październik: zaczytaj się
Kiedy chcę czymś zająć głowę - czytam. Kiedy chcę, żeby czas szybciej minął - czytam. Kiedy oba te czynniki się nakładają, czytam jeszcze więcej. I taki mam właśnie plan na ten październik.
-
„Skradzione lato” – recenzja
Jeśli mogłabym sobie czegoś życzyć na te długie jesienne wieczory, to zdecydowanie chciałabym więcej takich książek. Lubię styl pisania Grażyny Jeromin-Gałuszki. Jej książki zdecydowanie wyróżniają się na tle polskich powieści obyczajowych. A jeśli jeszcze ich znacie, to polecam czym prędzej nadrabiać to niedoczytanie ;)
-
Pokaż mi swój Instagram, a powiem Ci, kim jesteś
Kiedyś miałam focha na Instagram. Złościłam się, że co to w ogóle za miejsce, co to za mierne treści, co to za targowisko próżności. A potem zaczęłam mocniej selekcjonować informacje, które trafiają na mój feed i teraz uważam, że to całkiem przyjemne miejsce. O ile je sobie takim stworzymy.
-
Sylwia Chutnik „Tyłem do kierunku jazdy”
Lubię książki, które na trochę zostają w głowie. Takie, z których po roku i przeczytaniu kilkudziesięciu innych pozycji, będę jeszcze cokolwiek kojarzyć. A ta powieść, dzięki niebanalnym bohaterkom i ich niecodziennym historiom, zdecydowanie wyróżnia się na tle tego, co obecnie popularne w bookstagramowym świecie.
-
„Bądź niezniszczalna” – recenzja
Takie poradniki bardzo cenię. Choć każdy z nas ma swoje własne sposoby na radzenie sobie z trudnymi sytuacjami, to czasem potrzebujemy spojrzeć na wszystko z dystansu i pewne kwestie sobie poukładać. I ta książka bardzo w tym pomaga.
-
10 myśli o małżeństwie w dziesiątą rocznicę ślubu
Doprawdy nie moge uwierzyć, że to już dziesięć lat mi mija w małżeńskim stanie, wszak zatrzymałam się na siedmiu... Być może dlatego, że był to ostatni raz, gdy hucznie świętowaliśmy naszą rocznicę. Nie mniej dziś ta wspólna dekada staje się faktem i z tej okazji mam kilka luźnych przemyśleń na temat związków.
-
Motyw na wrzesień: spróbuj jeszcze raz
Nie przepadam za tekstem "spróbuj jeszcze raz", bo kojarzy mi się z tymi wszystkimi "big milkami", których nie wygrałam ;) Ale czasem dobrze jest spróbować ponownie, zwłaszcza, jeśli robiliśmy coś, co dawało nam satysfakcję, przynosiło efekty, a my to z różnych powodów porzuciliśmy. Niech ten wrzesień będzie szansą na kolejne nowe początki.
-
Danuta Młoźniak „Jak stworzyć niezwykły warzywnik” – recenzja
Pół życia temu wyrywanie chwastów na grządkach było dla mnie największym koszmarem. Dziś z upodobaniem gromadzę ogrodniczą literaturę i rozrysowuję plan mojego przyszłego ogrodu i warzywnika, a grzebanie w ziemi to jedna moich ulubionych form relaksu. A książka, o której tutaj piszę, to prawdziwa perełka, zwłaszcza dla początkujących.
-
„Podhale. Wszystko na sprzedaż” – recenzja
Tytuł tego reportażu może nie jest do końca trafiony, bo choć dużo tu o pieniądzach i powiązanych z nimi tematach, to jednak nie wszystkie poruszane w książce zagadnienia można podciągnąć pod kwestie finansowe. Nie mniej jednak to mocny reportaż. I zaskakujący. Polecam, zwłaszcza sezonowym bywalcom tych terenów.
-
Łukasz Łuczaj „Dziki ogród” – recenzja
Marzysz o własnym ogrodzie, który będzie miejscem odpoczynku, a nie ciężkiej pracy? To książka idealna dla Ciebie! Nie ważne, czy dysponujesz kilkuhektarowym areałem, czy zaledwie kilkumetrowym wycinkiem ziemi - Łukasz Łuczaj daje wskazówki, jak stworzyć dziki ogród w każdych warunkach, nawet na dachu.




























